Projekt Loft
Projekt Loft – meble na miarę naszych czasów
Maj 22, 2018
Kopanie kryptowalut co i w jaki sposób kopać
Maj 22, 2018
Kradzieże i oszustwa

Kradzieże i oszustwa

Rosnące zainteresowanie kryptowalutami przypomina już prawdziwą gorączkę złota. Rosną w siłę gigantyczne kopalnie, kryptowaluty wydobywa się na masową skalę, ich kursy szybują w górę. Coraz śmielej określa się je mianem „pieniądza idealnego”, przełomowej technologii, czy też największej rewolucji na rynku finansowym. Prezentowany nam wręcz idylliczny obraz kryptowalut jest bez wątpienia kuszący. Bezpieczne, można je samodzielnie wydobywać, nie podlegają pod instytucje finansowe, itp., itd. Czy jednak aby na pewno wszystko to jest tak proste i piękne jak się wydaje?
Kryptowaluty to bez wątpienia ważny temat ostatnich lat. Szturmem zdobywają świat i kolejnych zwolenników, którzy inwestują duże pieniądze w ich wydobycie, licząc na szybki zysk.
Niestety mimo, iż mówi się, że kryptowaluty są niezwykle bezpieczne, to ani oszuści, ani hakerzy nie śpią.

Giełdy

Giełdy kryptowalut, choć teoretycznie są dobrze zabezpieczone, niezwykle często padają ofiarami hakerów. W 2016 roku media donosiły początkowo o awarii, a następnie włamaniu na polską giełdę Bitcurex. Początkowe doniesienia dotyczyły tymczasowego zawieszenia działania serwisu, ze względu na problemu po aktualizacji klienta Bitcoin. Następnie giełda przyznała się do włamania i zadeklarowano usunięcie awarii w ciągu 7 dni. Niedługo po włamaniu giełda rozpoczęła procedurę zwrotu środków i początkowo odpowiadała na maile klientów oraz potwierdzała ich salda. Jednak w połowie listopada 2016 roku zaniechano jakichkolwiek działań. Klienci giełdy stracili miliony. Z portfela Bitcurex zniknęło bowiem ok. 2300 BTC, których wartość w momencie włamania szacuje się na ok 5,7 mln złotych.
Na początku tego roku zrobiło się natomiast głośno o kryptowalucie NEM coin. Ofiarą hakerów padła japońska platforma, z której zniknęły kryptowaluty o wartości 530 mln dolarów. Klienci Coincheck błyskawicznie uzyskali informację, że zostanie im zwróconych 90% straconych środków, jednak nie poinformowano o przewidywanym terminie zwrotu. W tym miejscu warto również przypomnieć o Mt. Gox – innej japońskiej platformie, która w 2014 roku ogłosiła upadłość po tym, jak okazało się, że skradziono z niej Bitcoiny o wartości blisko 350 mln dolarów.
Oczywiście tego typu sytuacje nie dotyczą jedynie rynku kryptowalut. Warto jednak mieć na uwadze, że w przypadku upadku giełdy kryptowalut odzyskanie straconych środków może być niezwykle trudne.

Złośliwe oprogramowania

„Crypto Monitor” – nazwa aplikacji doskonale znana wśród osób zajmujących się wydobywaniem i kupowaniem kryptowalut. Aplikacja pojawiła się pod koniec listopada 2017 roku w sklepie internetowym Google Play. W teorii miała ona służyć do śledzenia kursów kryptowalut, jednak w praktyce było to złośliwe oprogramowanie, które wysyłało fałszywe powiadomienia i przechwytywało SMSy weryfikacyjne. Ofiarą oszustów padli tu klienci 14 polskich banków. Innym sposobem, na który wpadki hakerzy jest wykorzystywanie naszych komputerów do kopania kryptowalut. Są to wirusy, które po zainfekowaniu komputerów zmuszają je do kopania kryptowalut na konto hakerów. Znacznie obciąża to działanie systemów komputerowych i spowalnia ich pracę. Mówi się nawet, że tego typu wirusy mogą doprowadzić do poważnych problemów w funkcjonowaniu przedsiębiorstw nadmiernie obciążając procesory komputerów.

Wyłudzanie kryptowalut – phishing

Phishing jest nam już doskonale znany. Fałszywe wiadomości mailowe, fałszywe smsy, fałszywe strony internetowe. Choć metoda ta jest stara, to wciąż ewoluuje. Z phishingiem możemy się spotkać również w świecie kryptowalut. Bitcoinowy phishing miał już w naszym kraju kilka odsłon. Na forach internetowych użytkownicy kilka lat temu opisywali sytuacje, w których otrzymywali maile z informacją, że hakerzy przejęli kontrolę nad ich Bitcoinami i grozili utratą środków w przypadku braku wpłaty wskazanej ilości Bitcoinów na wskazany portfel. Jednak phishing to nie tylko groźba utraty środków. Wiadomości takie często wyglądają jak alerty bezpieczeństra, które zawierają link do rzekomo bezpiecznej strony. Mogą to być również fałszywe strony internetowe. Oszuści podszywają się najczęściej pod znane i cenione przez użytkowników strony. Dokładnie odwzorowują ich wygląd i przy próbie logowania się na stronie uzyskują swobodny dostęp do loginów, haseł, a co za tym idzie kont i środków poszkodowanych. Najczęściej słyszymy o tego rodzaju oszustwach w odniesieniu do stron kont bankowych, jednak równie często padają ich ofiarom posiadacze kryptowalut.

Fora i grupy obiecujące szybki zysk

Na forach internetowych i Facebooku możemy znaleźć liczne wątki i grupy obiecujące szybki zysk. „Tylko u nas możesz liczyć na szybki zysk!”, „Zainwestuj 1zł i zacznij zarabiać na kryptowalutach”, „Gwarantujemy 100% zysku”, „Nie przegap okazji! Zarabiaj więcej!” i wiele, wiele innych. Niestety zazwyczaj te kuszące oferty szybkiej inwestycji, czy też pomocy w znalezieniu idealnego i co najważniejsze – szybkiego zarobku, są po prostu manipulacją, z której często nie zdajemy sobie sprawy. W miejscach takich administratorzy nakłaniają do inwestycji w kryptowaluty na podanych przez nich stronach. Są to najczęściej kopalnie oferujące wątpliwej jakości usługi. Ich celem jest natomiast skłonienie użytkownika do zainwestowania jak największych pieniędzy i polecenia kopalni znajomym. W większości przypadków są to po prostu, doskonale nam znane, piramidy finansowe, które początkowo sprawiają wrażenie godnego zaufania miejsca, które pozwala zarobić. Niestety do czasu – gdy osoba odpowiedzialna za stworzenie takiej piramidy zbierze określoną sumę, z reguły zamyka stronę i znika z pieniędzmi. W miejscach takich możemy się również natknąć na sprzedawców oferujących podzespoły lub koparki, którzy albo wysyłają niepełnowartościowy, używany sprzęt, uprzednio twierdząc, iż jest on nowy, albo znikają zaraz po uiszczeniu wpłaty. Cały mechanizm działania takich miejsc polega na zdobyciu zaufania osoby, która jest nieświadoma istniejących zagrożeń i nie posiada większej wiedzy na temat kryptowalut.

Coaching, czyli „Pokażę Ci jak zarobiłem pierwszy milion i sprawię, że Ty też go zdobędziesz!”
Innym zagrożeniem, czyhającym na nieświadomych użytkowników są wszelkiej maści szkolenia, coachingi, a nawet stowarzyszenia. Kuszą słowami „Pomogę Ci zarobić”, „Mi się udało szybko zarobić – sprawię, że i Tobie się uda”, „Nauczymy Cię szybko zarabiać na kryptowalutach”, „Tylko z nami masz szansę na prawdziwy zysk!”. Nie bez powodu miejsca i osoby takie cieszą się dużym zainteresowaniem. Już sam sposób zwracania się do innych używając sformułowań teoretycznie skierowanych bezpośrednio do nas, jest manipulacją. Ponadto najczęściej mamy tu do czynienia z pięknymi, dobrze ubranymi ludźmi, którzy pokazują, że znaleźli sposób na szybkie wzbogacenie się i teraz chcą dzielić się tą wiedzą z innymi. Pokazują liczne wykresy, a niekiedy nawet wyciągi z kont bankowych. Udowadniają za wszelką cenę, że tylko oni wiedzą najlepiej jak działa rynek kryptowalut. Nic bardziej mylnego. Możemy bowiem liczyć tu jedynie na wydanie, często dużych pieniędzy na wątpliwej jakości szkolenie, czy też materiały, które w żaden sposób nie pomogą zarobić dodatkowych pieniędzy. Wystarczy przez chwilę się zastanowić, na spokojnie przemyśleć ich przemówienia, piękne prezentacje, aby dojść do wniosku, że nie dają one absolutnie nic. To zwykłe krasomówstwo – czysta manipulacja mająca nas skłonić jedynie do wydania pieniędzy na „wiedzę”, której i tak nie zdobędziemy.

Jak nie dać się okraść?

Wraz z rozwojem technologii ewoluują również złodzieje i oszuści, którzy doskonale czują się w wirtualnym świecie. Rośnie jednak też nasza świadomość co do ich działań w cyberprzestrzeni. Co więc robić, żeby nie paść ofiarą oszustwa? Oto kilka prostych zasad, które z pewnością podniosą nasz poziom bezpieczeństwa:

● Kryptowaluty, złotówki i inne waluty przechowuj na giełdach tylko w razie konieczności.
● Dokładnie czytaj regulaminy giełd oraz stron, z których zamierzasz korzystać, niezależnie od tego czy służą one do obrotu kryptowalut, czy chociażby sprawdzania ich kursu.
● Nie licz na szczęście – wszelkiego rodzaju konkursy, prośby o pomoc czy inwestycje traktuj z dużą rezerwą. Nie ma sposobu na natychmiastowe wzbogacenie się, niezależnie od tego, co czytasz na forach internetowych czy innych stronach, które obiecują przysłowiowe złote góry.
● Z dużym dystansem traktuj wszelkiego rodzaju szkolenia, które obiecują zdradzenie tajemnicy, jak osiągnąć szybki zysk.
● Ignoruj i kasuj podejrzane maile od nieznanych Ci osób. Absolutnie nie klikaj w linki w takich mailach, ani nie pobieraj załączników. Upewnij się, że mail z rzekomym alertem bezpieczeństwa czy też aktualizacją, jest oficjalnym mailem – samo potwierdzenie adresu mailowego, z którego nadeszła wiadomość to za mało. Skontaktuj się oficjalnymi kanałami z nadawcą i upewnij, czy możesz zaufać nadesłanej wiadomości, zanim klikniesz w podany w niej link.
● Sprawdzaj protokół https i pod żadnym pozorem nie wpisuj żadnych danych, zwłaszcza uwierzytelniających na stronach, które go nie posiadają.
● Nie ufaj bezgranicznie wyszukiwarkom – zamiast klikać w wyświetlone przez nie linki, wpisuj adresy ręcznie lub skorzystaj z wcześniej utworzonych przez siebie zakładek.
● Aktualizuj system i używaj programu antywirusowego.